Poprzedni temat «» Następny temat
Helikopter a szczeniak
Autor Wiadomość
Kasiula 
Użytkownik

Dołączyła: 31 Maj 2012
Posty: 44
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 07 Sie, 2012 15:56   Helikopter a szczeniak

Mieszkam obok szpitala a szpital ma lotnisko dla helikopterów, więc często lata ten helikopter nad moim domem potrafi kilka razy dziennie, więc jest hałas ogromny, wczoraj bawiliśmy się z Jasyrem na podwórku, gdzie tu nagle zaczął lecieć helikopter dosłownie nad nami. Mały zaczął się bać najpierw schował się poddemną i próbowałam go przekupić smakołykami i głaskałam go mówiąc spokojnie do niego, ale to nie wystarczało bo jak to zaczęło przelatywać nad nami, Jasyr wpadł w popłoch i ze skowytem szukał miejsca gdzie może się schować więc pędem uciekł pod drzwi do domu ja mu szybko otworzyłam by się mniej bał. Potem musiałm go uspokajać.
I takie mam pytanie jak go nauczyć, że helikopter to nic strasznego, żeby się nie bał, przekupywać go smakołykami, inne psy, które miałam nie bały się i na dworze spokojnie sobie były????
 
     
Bibi 
Seteropodkręcony

Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 245
Skąd: Wschodni koniec świata
Wysłany: Wto 07 Sie, 2012 16:50   

Przekupstwo nic nie da - głaskaniem i smaczkami nagrodziłaś jego strach. Postaraj udawać, że nic się nie dzieje, odwrócić uwagę czymś ciekawym. Jeśli będzie ignorował "stracha" wtedy pochwalić i nagrodzić.
Z takim hałasem może to potrwać - człowiek mimowolnie się kuli a co dopiero pies.
_________________
"I to wielka radość, ze nie wiem! Bo kiedy już wiesz wszystko, nastaje ogromny smutek. Nie masz już po co rozmawiać, nie masz o czym pomyśleć... "
 
     
Kasiula 
Użytkownik

Dołączyła: 31 Maj 2012
Posty: 44
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 07 Sie, 2012 22:47   

Że też o tym wcześniej nie pomyśłałam ale dzięki za radę :mur: ciekawe kiedy przestanie się tak bać... bo wtedy tsk smutno się robi gdy on się boi.
 
     
krzys 
Seteropodkręcony


Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 135
Skąd: Biala/Miedzyrzec Podl
Wysłany: Pią 08 Mar, 2013 11:38   

Moja Ruda miała całkiem na odwrót ganiała i obszczekiwała wszystko co nad podwórkiem się pojawiło (ptaki, samoloty, motolotnie itp). W sylwestra ganiała i obszczekiwała fajerwerki, podczas gdy druga psina była na prochach. Jak nie uda sie przyzwyczaić pieska do helikoptera, zrób my jakieś schronienie na podwórku(buda), gdzie będzie się mógł schować i czuć prawie bezpieczny. Ale warto poświecić czas i przyzwyczaić zwłaszcza z takim sąsiedztwem.
 
     
agnieszka7 
Użytkownik

Dołączyła: 25 Sty 2013
Posty: 2
Skąd: słupca
Wysłany: Czw 14 Mar, 2013 20:43   

musisz uzbroic sie w cierpliwość i konsekwentnie pracowac nad problemem - spróbuj odwracac uwagę psinki podczas ladowaniw helikoptera zajmuj ją jej ulubionymi zabawkami, rozpraszaj a gdy na chwile chociażby zapomni że przelayuje helikopter nagradzaj i pieść , ale nigdy tego nie rób gdy się boi bo wzmocnisz niepotrzebnie złe zachowanie.... jeszcze raz cierpliwości i powodzenia :pies:
 
     
kardarikus 
Użytkownik

Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 4
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 13 Kwi, 2013 17:57   

U mnie była tego typu sytuacja tyle ze z samolotami latającymi w niewielkiej odległości od budynku. A Pit ignorował to jak gdyby nigdy nic nawet przy otwartych oknach i pełnym hałasie
 
     
Kasiula 
Użytkownik

Dołączyła: 31 Maj 2012
Posty: 44
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 27 Maj, 2017 17:37   

Mój Jasyr ma 5 lat i już się nie boi helikopterów ani samolotów wielkie dzięki za pomoc :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: