Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Grażyna
Czw 25 Maj, 2017 10:51
Rudy - seter Pomorze - MOODY w nowym domu!! :)
Autor Wiadomość
MarzenaB 
Seteromaniak

Dołączyła: 09 Wrz 2010
Posty: 790
Skąd: Baden/Austria
Wysłany: Śro 20 Lip, 2016 08:54   

To smutne, ze nasze psiaki zyja tak duzo krocej niz my a jeszcze smutniej jak choruja. Wierze, ze robicie wszystko, teby mu zlagodzic cierpienia ale wiem z doswiadczenia jak trudne jest podjecie decyzji. Zycze Moodulinskiemu jak najwiecej dni z kochajacymi ludzmi a Wam duzo sily!
 
     
kaja 
Seteropodkręcony


Dołączyła: 14 Maj 2012
Posty: 167
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro 27 Lip, 2016 23:43   

Dzięki. Prawdę mówiąc sadzilam,ze jesli odejdzie to ze starosci, nie myslalam nigdy,ze dopadnie go chorobsko. Tak czy siak cieszymy sie kazdym dniem. Kto wie-to twardziel, moze bedzie zyl duzo dluzej,niz najlepsze prognozy? ;)
_________________
Life without Irish Setter? I don't think so...

"Serce Irlanda stworzone jest dla wiatru..."
 
     
kaja 
Seteropodkręcony


Dołączyła: 14 Maj 2012
Posty: 167
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 22 Sty, 2017 19:02   

Moody mimo,ze wyrokowane 6 miesiecy minelo w listopadzie zyje ;) )

Musial zamieszkac z moimi rodzicami, dlaczego tak? Ze względu na moje liczne wyjazdy, pomieszkuję tutaj z nim, 3 tygodnie mnie nie ma, 2 miesiące jestem i tak ciagle, za to ma stale człowieka w domu.
Po przeprowadzce do mamy, bylismy u tutejszego wet a, przejrzal jego dokumentacje i stwierdzil,ze Moody od poczatku mial guzy, juz pierwsze badania to wykazywaly-pluc, serca (mialam racje z tym jego charczeniem latem), mial przeciez zabieg prostaty, a guzy jego na stawach i rak w calej pzregrodzie nosa to juz koncowe przerzuty po prostu...
Moody musi co 2 h chodzic siku, ma juz tak opuchniete brzuszysko,ze uciska go mocno i popuszcza, a wtedy zawstydzony pyskiem wyciera, uszami... Nie lubi pokazywac nam swojej starosci... Do tego u mamy nie ma schodow, a na 1 pietro nie wchodzi, nie chce, za bardzo boli widocznie.
Sa dni gorsze, sa dni lepsze-sa takie,ze ciazko tylne lapy zdjac z kraweznika, bo kregoslup juz mocno zdeformowany i przerzuty do stawow i sa dni takie, ze nie biega ale tarza sie w sniegu swoim zwyczajem ;)


Dobre wiesci jednak sa takie,ze nie krwawi, leki wdrozone juz w trojmiescie pomogly (9 roznych lekow ;( ).


Pozdrawiamy ;*
_________________
Life without Irish Setter? I don't think so...

"Serce Irlanda stworzone jest dla wiatru..."
 
     
Grażyna 
Admin


Dołączyła: 16 Sty 2007
Posty: 5645
Skąd: Leszno
Wysłany: Pon 23 Sty, 2017 09:27   

Przykre wiadomości i dobre choć w odrobinie. Psiak ma opiekę, życie ułatwione na ile się daje, Wam jest ciężko. Ot starość, ta psia jest też paskudna. Niech żyje tak długo jak nie cierpi. Oby jak najdłużej. Jeżeli potrzeba pomocy finansowej piszcie proszę.
_________________
www.garnek.pl/amirki




Na początku, setera trzeba pokochać za jego wady. Reszta przyjdzie sama.
 
 
     
MarzenaB 
Seteromaniak

Dołączyła: 09 Wrz 2010
Posty: 790
Skąd: Baden/Austria
Wysłany: Czw 26 Sty, 2017 08:54   

To jest bardzo trudna sytuacja. Informacja, ze Moody sie wstydzi swojego popuszczania zwalila mnie nieco z nog, bo wiem w jakim momencie podjelam decyzje o uspieniu mojej pierwszej suki Sety.
Ona, oprocz innychchorobek, miala zaawansowana spondyloze i tez nie mogla trzymac. Jej wzrok, jak ja znalazlam lezaca w kaluzy swoich sikow powiedzial mi, ze ona tak juz wiecej nie chce.........
Obserwujcie wiec Moodisia, on Wam przekaze czy juz jest gotowy przejsc za TM. Nam sie wydaje, ze moze jeszcze wyprobujemy taka czy inna tabletke a piesio sam najlepiej wie.
Trzymam kciuki, bo najciezsze przed Wami.
 
     
jimbeam 
Seteropodkręcony


Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 200
Skąd: Płock
Wysłany: Nie 29 Sty, 2017 04:49   

Dodam coś od siebie...
Moja Aza przed skokiem (schron, ok.17lat jak myknęła za Most ) też miała takie akcje. Sikanie pod siebie, fejs w dół i ten wzrok - zwalał z nóg. Była już głucha ale miała te "czyste, seterowe oko" - wiecie, o co chodzi. Zwalczyłem raczysko na 2 lata ale już dała znać starość - padły nerki. Pewnego dnia po prostu pokazała, że to już czas. A ja cieszyłem się tym, że zapewniłem jej godną starość i takie też odejście.
Ale do przodu Staruszku! Jak nie da rady - nie martw się, hop i czekają tam nasze rude, czarne i łaciate... , będziesz w dobrym towarzystwie.
_________________
"musi być dużo i seterowo"
 
     
kaja 
Seteropodkręcony


Dołączyła: 14 Maj 2012
Posty: 167
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro 24 Maj, 2017 15:01   

5 lat I 2dni po tym jam pojawil sie w naszym domu Moody odszedl.

Po dlugiej chorobie, podjęliśmy decyzję, żeby pożegnać się...

Najlepsza wołowina na łące i wspólne na kocu umieranie już u wet a. Zmęczony byl. Bałam się lata.

Setery Adopcje daliście nam najlepszego przyjaciela pod sloncem!

Tyle przygód za nami chłopaku ;)
_________________
Life without Irish Setter? I don't think so...

"Serce Irlanda stworzone jest dla wiatru..."
 
     
Grażyna 
Admin


Dołączyła: 16 Sty 2007
Posty: 5645
Skąd: Leszno
Wysłany: Czw 25 Maj, 2017 10:50   

Najgorszy moment z możliwych. Tylko raz w życiu robią nam krzywdę - jak odchodzą. Dziękuję za szczęśliwy dom dla Niego i serdecznie Wam współczuję.
_________________
www.garnek.pl/amirki




Na początku, setera trzeba pokochać za jego wady. Reszta przyjdzie sama.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: